Był taki czas w okresie mojego liceum, w którym panowała wszędzie moda na czarną muzykę. Nie mam na myśli jednak metalu tylko czarny pop i rap. Najgorsze było to, że przez okres 2 lat w telewizji i radiu nic innego nie grano. Myślę, że warto promować ten gatunek, ale na litość boską bez przesady! Nie mogłem znieść tego, ale pozostawało mi tylko czekać. Jednego więc wieczoru stał się cud. Usłyszałem w telewizji nową piosenkę Kultu "Dziewczyna bez zęba na przedzie". To było jak przyłożenie w pełnym upale zimnego lodu do czoła. Dzisiaj jest na szczęście dużo łatwiej z powodu internetu. Dziś młody licealista nie ma podobnych problemów.
Pozdrowienia dla GTWb;-))
Nie łatwo dzisiaj usłyszeć muzykę formatu zespołów takich jak Clannad. Poznałem ich twórczość dzięki emisji serialu (1984-86) "Robin z Sherwood". Dorobek, którego dość wyraźnymi cechami są prostota i łagodność w sam raz pasuje do ogniska lub na piknik. Ze strażnikiem lasu Sherwood miałem styczność właściwie przez całe dzieciństwo. Widziałem ten serial w bardzo wielu wersjach. Jednak najbardziej przypadł mi do gustu model Robina według Richard Carpenter i Anthony Horowitz. Robin, który w jednej chwili odpycha od siebie wojnę, łamiąc swój łuk na srodku pola walki. Szkoda, że dzisiaj już w telewizji tego nie można obejrzeć ani posłuchać.
Piosenka - intro "Robin (The hooded man)".
Nie ugłaskanym słuchaczom ofiaruję też "Lady Marion".
czwartek, 18 marca 2010
Licznik odwiedzin: 18228
| « marzec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||

Finito
finitomusic@gazeta.pl
Ten blog będzie przypominał wiele obrazów z mojego życia. Te obrazy są bardziej zbliżone do rysunków na kamieniu,bo były rysowane moim sercem, duszą i charakterem. Trzeba powiedzieć,ze niektóre z nich...
więcej...Ten blog będzie przypominał wiele obrazów z mojego życia. Te obrazy są bardziej zbliżone do rysunków na kamieniu,bo były rysowane moim sercem, duszą i charakterem. Trzeba powiedzieć,ze niektóre z nich wolałbym podnieść i odrzucić dla zapomnienia - jak do tej pory bez rezultatu. Postanowiłem,ze rozpocznę mój blog od niecodziennej definicji muzyki:"Jest to potężne muzeum i galeria grających kamiennych rysunków."
schowaj...